|
"Moi
umiłowani, otwórzcie przede Mną całe serca, bo Moje Usta
są wysuszone bardziej niż pergamin z braku miłości."
(fragment
orędzia z 10.06.92)
Cóż bardziej naturalnego od oczekiwania
odwzajemnienia miłości? Każdy kto kogoś pokochał mocno
wie jak wielkie jest to pragnienie... Jak bardzo wyczekuje
się słów lub jakiegoś znaku, że ukochana przez nas
osoba również nas kocha... A jak nadchodzi ten
moment, tak bardzo wyczekiwany, upragniony, gdy dowiadujemy
się, że nasza miłość jest odwzajemniona.... szczęście
po prostu nas przepełnia. I tak samo jest z Jezusem....
Oddał za nas życie na Krzyżu, aby nas zbawić. A
dlaczego? Bo nas nieskończenie kocha. Przez miłość
cierpiał dla nas męki, przez ogrom miłości... Pan Jezus
pragnie aby Mu tą miłość odwzajemniono, On
wyczekuje na jakiś znak miłości od każdego z
nas....Jezus nie pragnie niczego tak bardzo jak naszych
serc, naszego uczucia miłości do Niego, poświęcenia choćby
kilku chwil...na spotkanie z Nim..... To pragnienie jest tak
samo wielkie jak Jego miłość do nas.. Poniżej
podaję jeden z fragmentów z orędzi,
w którym Jezus wyraża swoje pragnienia wobec nas:
|
fragment
orędzia z
22
stycznia 1990
Przyjdź,
ty, który Mnie jeszcze nie uznałeś za swego
Odkupiciela, i oderwij się od podstawowych rzeczy
nie mogących ani wznieść, ani odżywić twej
duszy. Dlaczego godzisz się być ich niewolnikiem?
Powróć do Mnie, nawet w swojej nędzy i w swojej
winie. Przyjmuję cię takiego, jaki jesteś, i
mówię ci, że już ci wybaczyłem. Pozwól Mi
powiedzieć ci, Moje dziecko, że żaden człowiek
nie ma większej miłości dla ciebie niż Ja. Wznieś
ku Mnie oczy i popatrz, Kto cię błaga. To Ja,
Jezus, twój Zbawiciel, przychodzę do ciebie
dzisiaj, przemawiając ustami najmniejszych z was.
Przychodzę boso i proszę jak żebrak o powrót
miłości. Szukam twojego serca, nie odrzucaj
Mnie... Dniem i nocą wyciągam do ciebie Moje Ręce.
Kiedy do Mnie powrócisz? Kiedy usłyszę twoją
odpowiedź? Czy otrzymam od ciebie odpowiedź na tej
pustyni, Moje dziecko? Albo może Cisza ogarnie Moją
Duszę?
|
|
|
Tak, Jezus błaga.... o miłość.. Do tego stopnia
jest spragniony miłości człowieka, że przyjmuje On
postawę żebraka...i już
nie prosi, ale błaga o choćby odrobinę uczucia, o jedną
myśl, o jeden uśmiech, chwile zastanowienia... o moment, w
którym pomyśli się lub odniesie do Niego z życzliwości,
z ciepłem...Przez chwile podda się refleksji nad tym co
dla nas uczynił...i jak wielka miłość Go do tego skłoniła.
|
|
|
fragment
orędzia z
1
maja 1990
Przychodzę do was jak Żebrak w łachmanach
i boso, z wargami wysuszonymi, błagając i jęcząc o
odrobinę miłości, o powrót do miłości. Dzisiaj macie
przed oczyma Jęczącego Żebraka z Ręką ustawicznie wyciągniętą,
błagającego was o powrót do miłości. Błagam was, powróćcie do Mnie i
kochajcie Mnie. Nauczcie się Mnie kochać. Nauczcie
się Mnie kochać. Zawrzyjcie ze Mną Pokój.
Zawrzyjcie ze Mną Pokój. Ja
was nie odrzucę. Jestem Miłością i kocham was nieustannie
|
|
| Może
ta chwila refleksji nad miłością Jezusa do nas, zaowocuje
zbliżeniem się do Boga, do zawarcia z Nim pokoju, czego od
nas oczekuje. Jego Ręka jest zawsze wyciągnięta do nas..
On czeka na nas ...na nasze :"chcę żyć z tobą w
zgodzie, Boże", "chce zacząć wszystko od nowa,
chce aby moje życie było wypełnione dobrymi
uczynkami", "chcę się z Tobą zaprzyjaźnić",
"chcę cię pokochać". Takie zwykłe, proste wyrażenie
chęci nawiązania kontaktu z Bogiem, sprawiłoby Mu
niesłychaną radość. Ten moment byłby dla Jezusa, tak
radosny jak dla nas wieść, że osoba którą kochamy chce
nas poznać, zaprzyjaźnić się. Takie chwile bardzo
radują serce, dają nadzieje, że jak ten ktoś nas pozna
to może wkrótce i jego czy jej serce też zapłonie miłością
i odwzajemni nasze uczucie? Podobnie Jezus radowałby się
słysząc, że chcemy się do Niego duchowo zbliżyć.
Dlatego czeka na ten moment z utęsknieniem, jest
spragniony nadejścia tej chwili duchowego
zbliżenie się... pozbawionego sztuczności, chłodu,
dystansu spotkania. Jezus pragnie otwartości. i
szczerości. Prostych ale wypływających z serca słów....
Kochać Boga to wypełniać Jego Wolę, a Wolą Boga jest
aby Go kochać z całego serca, z całej duszy i ze
wszystkich sił swoich. (Pwt 6,5)
"Moje
Serce tęskni za każdą duszą." (fragment
orędzia z
12.10.89)
|
|
|
fragment
orędzia z 12
kwietnia 1990
Mój
przyjacielu, jak długo jeszcze powinienem cię
szukać? Moje Oczy wyczerpane są oczekiwaniem twojej
odpowiedzi przyjmującej Mojego Ducha Łaski. Otwieram
Usta łapczywie, z niecierpliwością chwytając powietrze
w oczekiwaniu na twoją odpowiedź, ale w twoich
ustach nie ma ani jednego słowa...
|
Fragment powyżej bardzo wyraźnie pokazuje, że
Jezus oczekuje na naszą decyzję chęci powrotu do
Niego. Utęsknione oczekiwanie Pana Jezusa na naszą
odpowiedź czasem tak długo trwa, że zadaje
Jego Duszy coraz większy ból.... Im dłużej ktoś
zwleka, zapiera się Go tym bardziej zwiększa się
cierpienie Chrystusa. My decydujemy, kiedy nastąpi
moment, w którym rzucimy się
w ramiona Jezusa. On wyczekuje, prosi... Gdy
długo chwila ta nie nastaje, pragnienie Jezusa pogłębia
się tak bardzo, aż dochodzi do tego, że słowa prośby
zamieniają się w błagalny jęk ....Jęk podobny do tego
jaki rozlega się z ust ulicznego żebraka, błagającego o
ulitowanie się i ofiarowanie choćby grosza....Tak Jezus błaga
nas o miłość....o drobinę miłości...
|
fragment
orędzia z 12.04.90
Zniżam się z Mojego Tronu do
was, podchodzę do waszych drzwi. Przychodzę do was
wyczerpany i jak Żebrak, w łachmanach, zraniony
nie do poznania, bosy i opuszczony. Posłuchajcie Moich skarg, to
Ja, Chrystus... Pragnę... Pragnę z powodu braku miłości...
(..) Moje Serce chore jest z miłości... (fragment
orędzia z 14.07.88)
Przebudźcie się! U waszych drzwi – Ja
Jestem. Stoję jak żebrak. Zobaczcie waszego Władcę,
który błaga was jak żebrak.
Żebrzę
u was o miłość.
|
"Miłość
cierpi, Miłość przeżywa udrękę, smutek... Stworzenie!
Moje Stworzenie, powróćcie do Miłości..."(fragment
orędzia z
10.06.87)
Niestety wielu jest takich co odrzucają Chrystusa..
Nie chcą docenić tego co dla nich zrobił, nie chcą słyszeć Jego błagań o powrót miłości,
nie chcą też miłować swojego bliźniego... Wielu jest
takich co świadomie wybiera drogę bez Boga, nie rozmyśla
nad tym, że życie tutaj to tylko chwilowa wędrówka, że
nasze dusze zostały stworzone aby żyć wiecznie i że
tylko Jezus może dać nam zbawienie. Wielu choć słyszy błagania
żebrzącego już Jezusa o trochę miłości, omija Go
obojętnie bądź kieruje wobec Niego słowa
pogardy....Czy potrafisz sobie, drogi Internauto, wyobrazić
jaki ból przeszywa wtedy Jego Duszę?
|
fragment
orędzia z
20
lutego 1990
Kochaj Mnie, jak Ja cię kocham. Moja Męka powtarza
się każdego dnia. Dzień po dniu jestem wleczony
drogą na Kalwarię przez tych, którzy nie chodzą
już Moimi Drogami. Moja agonia powtarza się, kiedy
widzę Moje dzieci kierujące się w stronę
wiecznego ognia. Moje Serce pogrąża się w bólu
nie do wytrzymania, kiedy widzi tyle niewdzięczności
na tej ziemi. Moje Ciało jest bezlitośnie
biczowane. Cierpię. A przecież napełniłem ich
domy dobrymi rzeczami. Dałem im Mój Pokój. Kochałem
ich i kocham zawsze aż do Męki, a jednak to oni
sami wkładają Mi koronę cierniową. Stoję przed
nimi jak Żebrak, z Moim Sercem na Dłoni, błagając
ich. Ale
zamiast uprzejmego spojrzenia, oni wyśmiewają
Mnie, plują na Mnie, kpią ze Mnie, uderzają w Głowę
i prowadzą gwałtownie na Górę, na której Mnie
krzyżują. Umieram powoli, a Moja Krew wylewa się
bez przerwy.
|
| Każdego dnia grzesznicy krzyżują
Mnie ponownie. Potrzebuję wypoczynku. Czy pozwolisz
Mi wypocząć? Weź Moją Cierniową Koronę, Moje
Gwoździe i Mój Krzyż... Czy nie masz Mi nic do
powiedzenia?
fragment
orędzia z 3 maja 1991
Jestem spragniony z braku miłości. Opatrz Moje Rany miłością.
Wyjmij Moje ciernie i pociesz Mnie. Uwielbiaj Mnie
cały czas z głębi swego serca. Mów do Mnie i nie
czekaj do jutra
|
|
 |
|
fragment
orędzia z 24.03.91
Kochaj
Mnie więc, nie bój się Mnie. Kochaj Mnie. Nie lekceważ
Mnie. Kochaj Mnie, nie zapominaj o Mnie. To wszystko, o co
cię proszę, duszo.
|
|
|
|